Wyniki ankiety pokazują Bibliotekę Ekonomiczną w Kampusie Cukrowa jako miejsce odbierane przez studentów przede wszystkim jako przyjazna i ważna przestrzeń do nauki. Jednocześnie, podobnie jak wiele współczesnych bibliotek funkcjonujących pomiędzy światem tradycyjnych zbiorów a cyfrowych systemów, nie pozostaje ona wolna od wyzwań związanych z dostępnością materiałów czy funkcjonowaniem narzędzi wyszukiwawczych.
Pierwsze pytanie miało charakter symboliczny: gdyby biblioteka była książką, czym by była?
Aż 56% respondentów uznało, że byłby to „bestseller – każdy znajdzie coś dla siebie”. To wyraźny sygnał, że biblioteka kojarzy się z miejscem atrakcyjnym i użytecznym.
Kolejne 40% badanych widzi ją jako „specjalistyczną publikację” – wartościową, ale wymagającą pewnego rozeznania. Tylko 4% ankietowanych przyznało, że biblioteka przypomina raczej „pozycję na później”, czyli miejsce znane, choć odwiedzane sporadycznie.
W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość studentów postrzega bibliotekę jako przestrzeń ważną i wartą odwiedzenia, a nie jedynie obowiązkowy przystanek na akademickiej mapie.
Czy biblioteka odpowiada na potrzeby użytkowników?
Odpowiedzi pokazują dość wysoki poziom skuteczności.
72% respondentów deklaruje, że zawsze lub prawie zawsze znajduje poszukiwane materiały. Pozostałe 28% przyznaje, że efekty poszukiwań bywają różne.
To wynik, który można interpretować jako dobrą dostępność zbiorów, choć z niewielką domieszką bibliotecznej niespodzianki – czasem szuka się jednej publikacji, a wraca z trzema innymi i nowym pomysłem na pracę zaliczeniową.
Półki pod lupą – czego brakuje?
Studenci mają dość sprecyzowane oczekiwania.
Najczęściej wskazywano potrzebę: większej liczby aktualnych podręczników i nowości – 40% odpowiedzi, większej liczby egzemplarzy popularnych książek – 32%, natomiast 28% badanych nie dostrzega wyraźnych braków.
Wyniki sugerują więc nie tyle problem z ofertą biblioteki, ile klasyczny los publikacji najbardziej poszukiwanych – książki popularne mają wyjątkową zdolność do bycia wypożyczonymi dokładnie wtedy, gdy stają się najbardziej potrzebne.
Biblioteka jako przestrzeń życia akademickiego
Po wejściu do biblioteki użytkownicy niekoniecznie przełączają się wyłącznie na tryb intensywnej nauki.
Najwięcej respondentów – 48% – deklaruje model „trochę nauki, trochę życia”. Dla 44% biblioteka uruchamia natychmiastowy tryb pracy i skupienia, natomiast 8% uczciwie przyznaje, że atmosfera sprzyja czasem bardziej regeneracji niż notatkom.
Wyniki te pokazują, że biblioteka nie jest odbierana jedynie jako magazyn książek czy sala ciszy, ale jako naturalna część studenckiej codzienności.
Komfort – czyli czy chce się zostać dłużej
Oceny komfortu wypadają bardzo korzystnie.
60% respondentów stwierdziło, że w bibliotece jest „jak w domu – można siedzieć godzinami”, podczas gdy 40% uznało warunki za poprawne, choć bez szczególnego entuzjazmu.
Preferencje dotyczące przestrzeni również są wyraźne:
56% użytkowników najchętniej korzysta ze strefy ogólnej, 40% wybiera pokój do pracy grupowej,a 4% kieruje się przede wszystkim pragmatycznym kryterium: „tam, gdzie jest zasięg”.
W świecie akademickim to odpowiedź niemal egzystencjalna.
Katalog online – relacja skomplikowana
Najbardziej ambiwalentne emocje budzi katalog online.
Dla 60% badanych jest on pomocny, choć czasem gubiący użytkownika. Jednocześnie po 20% respondentów postrzega go albo jako skutecznego pomocnika, albo wręcz przeciwnika w cyfrowej walce o odnalezienie książki.
Potwierdzają to odpowiedzi dotyczące problemów technicznych:
44% wskazuje trudność w znalezieniu konkretnych pozycji, 36% narzeka na wolne działanie i błędy techniczne, 12% podsumowało sytuację jednym słowem: „wszystko :)”.
Choć uśmiech zawarty w tej odpowiedzi pozostawia pole do interpretacji.
Poszukiwanie książki – zadanie czy przygoda?
Dla większości studentów biblioteczne poszukiwania mają w sobie element odkrywania.
56% respondentów określa szukanie książki jako „małą przygodę z niespodziankami”. Kolejne 40% uważa, że to po prostu prosta droga do celu, a jedynie 4% doświadcza go jako „walki o przetrwanie i cierpliwość”.
Oznacza to, że system orientacji w bibliotece jest generalnie oceniany pozytywnie, choć nie każda wyprawa kończy się równie szybko.
Bibliotekarz kontra Google
W epoce wyszukiwarek szczególnie interesujące okazało się pytanie o rolę bibliotekarza.
Aż 56% respondentów uważa, że bibliotekarz realnie pomaga i bywa ratunkiem w sytuacjach kryzysowych. Po 20% badanych deklaruje, że preferuje samodzielne wyszukiwanie lub że Google pozostaje równie skutecznym wsparciem.
To ciekawy wynik, ponieważ pokazuje, że personel biblioteki nie jest postrzegany jako element formalny czy wyłącznie administracyjny, lecz jako realne źródło pomocy.
Kontakt i atmosfera – najmocniejsza strona biblioteki
Najbardziej jednoznacznie pozytywne wyniki dotyczą kontaktu z pracownikami.
60% respondentów oceniło go w kategorii „uratowali mi życie”, a 36% określiło współpracę jako po prostu dobrą i bezproblemową.
Równie pozytywnie wypada pytanie o poczucie swobody:
56% użytkowników zdecydowanie czuje się komfortowo, prosząc o pomoc, 32% odpowiada „raczej tak”, jedynie 4% deklaruje pewien dystans.
Studenci najczęściej cenią bibliotekę za:
Atmosferę i przestrzeń do nauki – ok. 48% wskazań, pomoc i życzliwość pracowników – ok. 40%, oraz dostęp do zbiorów.
W praktyce oznacza to, że biblioteka funkcjonuje nie tylko jako miejsce przechowywania wiedzy, ale również jako przestrzeń relacji i wsparcia.
Jak często biblioteka jest odwiedzana?
Największa grupa użytkowników odwiedza bibliotekę kilka razy w miesiącu – 44%.
Kolejne 32% pojawia się kilka razy w semestrze, a 16% przyznaje, że korzysta głównie w sytuacjach kryzysowych – czyli wtedy, gdy termin oddania pracy zaczyna mieć niepokojąco konkretną datę.
Biblioteka idealna – marzenia użytkowników
Zapytani o bibliotekę idealną, respondenci wskazują przede wszystkim na trzy kwestie:
44% marzy o miejscu, które zawsze ma potrzebne materiały, 32% oczekuje sprawnie działających technologii, 20% chciałoby jeszcze większego komfortu i przyjaznej przestrzeni.
Wnioski końcowe
Obraz wyłaniający się z ankiety jest wyjątkowo pozytywny.
Biblioteka Ekonomiczna jawi się jako miejsce:
📚 przyjazne,
☕ komfortowe,
🧭 pomocne,👥 o dobrej atmosferze i życzliwym personelu.
Największym przeciwnikiem nie są ludzie ani zbiory, lecz okazjonalne biblioteczno-technologiczne turbulencje oraz wieczny problem popularnych książek, które mają zadziwiający talent do bycia wypożyczonymi dokładnie wtedy, gdy są najbardziej potrzebne.
Ogólny werdykt studentów można streścić następująco:
„Dobrze tu być. A gdyby katalog mniej filozofował i książki rozmnażały się szybciej, byłoby niemal idealnie.”
pn. - czw. 9:00 - 19:00; pt. 9:00-15:00
9:00 - 14:00